LETNIA PROMOCJA -15% NA PRODUKTY DO SCRAPBOOKINGU. Zamówienia opłacone do 13:00 wysyłamy tego samego dnia.

Zapisz na liście zakupowej
Stwórz nową listę zakupową

Bullet journal - co daje?

2018-04-06
Bullet journal - co daje?Od tego roku zaczęłam prowadzić swój bullet journal. Choć to dopiero początki, to już mam pewne przemyślenia, na temat tego co dało mi prowadzenie bujo, a o czym nie widziałam na starcie.

Wiem, że bullet journal ma wiele zwolenniczek, ale są też przeciwniczki. Rozumiem oba podejścia, bo każda strona ma swoje mocne argumenty. Dlatego w moim prowadzeniu bujo staram się znaleźć złoty środek i z jednej strony wykorzystuję zalety planowania, a z drugiej jednak dopieszczanie "bujo" zawsze jest na dalszym planie i nigdy nie zabiera czasu przeznaczonego na samo planowanie. Dekorowanie bujo to tylko miły dodatek, przede wszystkim stawiam na praktyczny aspekt.

Bo najważniejsze to dostosować bullet journal do własnych potrzeb. I tak w moim notesie nie rozpisuję poszczególnych dni - nie mam na to czasu - do tego służy mi kalendarz. Mam za to rozpisane miesiące i mnóstwo list z pomysłami, książkami, prezentami, filmami, itd.

Ale wiem, że dla wielu z Was taka rozpiska na każdy dzień jest podstawą bujo. I to jest właśnie w tym najlepsze - każdy planner wygląda inaczej, bo ma pasować tylko i wyłącznie do naszych potrzeb!

Co dało mi prowadzenie bullet journal?

1. Odpuściłam z perfekcjonizmem

Zawsze jak przeglądam inspiracje związane z bujo to wszystkie inne plannery wydają mi się takie perfekcyjne i zrobione "na bogato".

Dlatego gdy miałam wypełnić pierwszą kartę mojego bujo to robiłam kilka podejść - za każdym razem bałam się, że literka którą napiszę będzie krzywa i wszystko zepsuje. To mnie zniechęcało... Ale przełamałam się i po prostu zaczęłam pisać. Raz bardziej prosto, raz bardziej krzywo - różnie to wychodziło.

Ale przestałam się tym przejmować. W końcu bujo ma pomagać mi z planowaniem - a to się udaje nawet jak napisy nie są w pełni idealne. Ważne, że jest czytelnie i przejrzyście.
Teraz już bez stresu zapełniam kolejne karty. I mój planner nie wygląda idealnie, ale dla mnie to nie problem :)

2. Nie trzeba wiele

Na początku myślałam, że skoro chcę prowadzić bujo to od razu potrzebuję najlepsze cienkopisy, markery, taśmy washi, itd. Przecież moje bujo musi być piękne! Teraz wiem, że mój bullet journal może być śliczny, ale nie musi. Znów - planowanie to podstawa i to jest najważniejsze.

Dlatego na początek starczy zwykły zeszyt i coś czym pisze nam się najwygodniej. Z czasem można dokupować kolejne dodatki i w ten sposób coraz bardziej dekorować bujo. Wszystko według potrzeb.

Poza tym do bujo można wykorzystać wiele biurowych rzeczy, które mamy w domu oraz resztek w pracowni DIY. Tasiemki, zwykłe spinacze, resztki papierów, stemple, mazaki - to wszystko można kreatywnie wykorzystać.

3. Wewnętrzny spokój


Nie myślałam, że zapisywanie różnych rzeczy może dawać aż taką ulgę. Często spisywałam wszystko na luźnych karteczkach i gdzieś je wkładałam, ale potem mi się te notatki gubiły.
Jednak gdy wszystko zapisuję w jednym miejscu, mam większe poczucie kontroli, nad tym co zaplanowałam i nad tym co dla mnie ważne - np. książki, które chcę przeczytać. Nie muszę się zastanawiać, czy o czymś nie zapomniałam.

Po prostu wszystko mogę szybko sprawdzić i nie tracę czasu na zastanawianie się i przypominanie wielu rzeczy.
To mi daje wewnętrzny spokój, który jest całkiem przyjemny :)

4. Relaks


Tworząc planner trzeba rozróżnić dwie rzeczy - planowanie i wypełnianie z dekorowaniem. To są 2 osobne czynności, które trzeba sobie dobrać w odpowiednich proporcjach. Planner choćby bez tabelek delikatnie zdobionych i fajnych literek to nadal zwykły kalendarz czy notes. Z kolei ozdobny bullet pozbawiony planów to tylko ładny obrazek, a nie system planowania.

Samo planowanie i zbieranie pewnych rzeczy w całość - zależy czego - raz przychodzi łatwiej, raz trudniej. Dla mnie planowanie to coś, co trzeba zrobić, bo jak już mam wszystko w jednym miejscu to czuję się lepiej.

Za to dekorowanie bujo to czysta przyjemność. I nie, nie tracę czasu na ozdobne napisy i kwiatuszki - rysuję je ponieważ jest to coś, co mnie relaksuje. I po ciężkiej pracy zasługuję też na coś przyjemnego. A jak już narysuję coś nawet nieidealnego, to potem bardzo lubię patrzeć na to przeglądając swój planner :)

Dlatego jeśli wahacie się czy zacząć prowadzić bujo, to mam nadzieję, że Was zachęciłam.
A jeśli już macie swoje bullety, to pewnie wiecie to wszystko. :)


Zobaczcie też z czego korzystam tworząc swój bullet journal :)




Pokaż więcej wpisów z Kwiecień 2018

Produkty wykorzystane do stworzenia projektu

Zaufane Opinie IdoSell
4.82 / 5.00 3169 opinii
Zaufane Opinie IdoSell
2020-06-23
Zamówienie dotarło błyskawicznie. Polecam ten sklep :)
2020-06-26
Rewelacja. Bardzo miła szybka i profesjoana obsługa. Polecam wszystkim

Nasz Sklep wraz z Zaufanymi Partnerami przetwarza Twoje dane osobowe zbierane w Internecie, np. IP Twojego urządzenia oraz informacje zapisywane za pomocą technologii służących do ich śledzenia i przechowywania, takich jak pliki cookies, sygnalizatory www lub innych podobnych technologii. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych, oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań w tym także do wyświetlania spersonalizowanych treści (reklamowych) oraz do poprawnego działania strony internetowej.

Klikając „Zgadzam się, chcę przejść do strony” wyrażasz zgodę na stosowanie ciasteczek zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki oraz przetwarzanie zapisanych przez nie Twoich danych osobowych w celu dostosowania treści na stronie na naszego Sklepu do Twoich preferencji, a także w celach statystycznych i marketingowych, w tym do wyświetlania spersonalizowanych treści (reklamowych). Polityka prywatności

NIE WYRAŻAM ZGODY
ZGADZAM SIĘ, CHCĘ PRZEJŚĆ DO STRONY
pixel